|
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
|
|
|
|
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanch Uzytkowników: 36
Najnowszy Użytkownik: luki
|
|
|
|
|
|
Dziecko dla rodzica to prawdziwy skarb. Rodzic chce zapewnić dziecku odpowiedni rozwój. Dokłada wszelkich starań, aby jego dziecko było szczęśliwie. Jąkanie u dziecka może się pojawić już około drugiego roku życia. Dziecko zaczyna powtarzać sylaby, mogą wystąpić u niego problemy z wypowiadaniem słów, całych zdań.
W literaturze naukowej popularnym terminem jest jąkanie wczesnodziecięce występujące w okresie kształtowania się mowy dziecka. Zanika około 7 roku życia. Troskliwy rodzic martwi się o swoje dziecko. Szuka dla niego pomocy. Zastanawia się - co mogę zrobić, aby moje dziecko zaczęło mówić płynnie? W skrajnym przypadku rodzic może się obwiniać. Czy zrobił coś źle, że dziecko jąka się? Rodzic widzi bezradność pociechy, która nie jest w stanie wypowiedzieć prostego zdania, a zarazem czuje się bezradny. Nie wie jak mu pomóc. Jąkanie może nie ustąpić i utrwalić się do końca życia. Pojawienie się jąkania może pociągnąć za sobą szereg niekorzystnych zmian w psychice i zachowaniu młodego człowieka – obniżona samoocena, wyuczona bezradność, wycofywanie.
Tematyka jąkania rzadko jest poruszana we współczesnej literaturze w odniesieniu do wychowania. A tymczasem rodzic po uzyskaniu odpowiedniej wiedzy jest w stanie pomóc swojemu jąkającemu się dziecku. To jakie postawy przyjmie rodzic ma duży wpływ na to jak do swojej przypadłości będzie podchodzić dziecko. Obok rodzica w literaturze akcentuje się rolę nauczyciela i szkolnego pedagoga. Są oni w stanie wspomagać jąkającego się ucznia, ale mogą też doprowadzić do pogłębienia się problemów z mówieniem [….].
|
| |
|
|
|
Jąkanie – zaburzenie komunikacji międzyludzkiej, które ma specyficzną strukturę składającą się z czynników lingwistycznych ( niepłynność mówienia), biologicznych ( wzmożone napięcie mięśniowe), psychologicznych ( lęk przed mówieniem), społecznych ( izolowanie się). Z. Tarkowski. Jąkanie. Księga pytań i odpowiedzi. Gdańsk. Wydawnictwo Harmonia 2010, s. 161.
Zbigniew Tarkowski pisząc o jąkaniu wymienia pięć czynników. Czynnik lingwistyczny, powtarzanie sylab, bloki, pauzy, przerwy, okresy milczenia - jest najbardziej widoczny. Z tym czynnikiem ściśle jest związany czynnik biologiczny. Osoby jąkające skarżą się na bóle w klatce piersiowej, ramionach, napięcie na twarzy. W momencie kiedy mówią mogą być widoczne współruchy – kiwanie się, zaciskanie rąk, szczęk, napinanie policzków. Decydujący wpływ na rozwój jąkania, jego przebieg ma czynnik psychologiczny i czynnik społeczny.
Wyróżniamy jąkanie uświadomione i nieuświadomione. Jąkanie nieuświadomione pojawia się najczęściej u dzieci od momentu kiedy zaczynają mówić. Dziecko mówi niepłynnie, ale nie przeszkadza mu to w komunikacji. Jąkanie może uświadomić sobie pod wpływem rodziców, lub innych znaczących osób z jego otoczenia. Świadomość jąkania, inności pociąga za sobą świadomość, że „moje jąkanie ogranicza mnie”. Komunikacja zostaje zaburzona. Opisane wcześniej dwa czynniki – psychologiczny i społeczny sprawia, że jąkanie utrwala się.
Tarkowski pisząc o specyfice jąkania, którą określa jako jego fenomen w książce „Psychosomatyka Jąkania” wskazuje na: zmienność, sytuacyjność, sporadyczność, nieświadomość, mimowolność, wielowymiarowość.
Są sytuacje w których jąkający jąka się. Są takie w których mówi płynnie. Są osoby przy których jąkający jąka się, są takie osoby, przy których mówi płynnie. „Osoby jąkające się częściej mówią płynnie niż niepłynnie”. Z. Tarkowski Psychosomatyka jąkania. Lublin, s. 27.
Istotą jąkania się jest to, że zatracona jest w nim spontaniczność wypowiedzi. Jąkający może planować to co chce przekazać. Dobierać wyrazy, które będzie w stanie wypowiedzieć. Stosować slalomy – w trakcie wypowiedzi wybiera łatwiejsze jego zadaniem głoski. Pisząc obrazowo – mówienie zaczyna przypominać lawirowanie po polu minowym. Co jest w takiej sytuacji naturalne pojawia się stres, napięcie, które potęgują niepłynność.
Tarkowski powołując się na badania E. Coopera dotyczące jąkania przytacza interesującą tezę – u 50 – 80% jąkających się objawy zaburzenia ustępują same. Populację te można podzielić na 3 grupy :
- I grupa – rozwojowa – 2% przeciętnej populacji, 2/5 wszystkich jąkających się. Niepłynność mówienia występuje 1-2 miesiące w okresie kształtowania się mowy.
- II grupa – łagodna – zaburzenie mowy trwa 1,2 lata między 3 a 11 rokiem życia. 2% przeciętnej populacji, 2/5 osób jąkających się.
- III grupa – uporczywa – chronicznie jąkający się, 1% przeciętnej populacji 1/5 osób jąkających się.
Z. Tarkowski Psychosomatyka jąkania. Lublin, s. 29., cytat za E. Cooper ( 1973).
Cooper zwraca uwagę, że jąkanie samoistnie może ustąpić w sytuacji kiedy nie ma podłoża dziedzicznego. To oznacza, że w rodzinie osoby jąkającej nikt blisko spokrewniony nie jąkał się. Powyższe twierdzenie jest dyskusyjne i wiąże się z szeroką polemiką związaną z poszukiwaniem przyczyn jąkania. Charakter wrodzony czy nabyty? Jąkam się dlatego ponieważ jąkanie mam w genach, czy dlatego bo jąkania „nauczyłem się” ? (hipoteza o tym, że jeden z rodziców jąka się, a dziecko przejmuje jego sposób mówienia).
Czas trwania występowania jąkania – od kilku miesięcy do kilku lat wiąże się z jego utrwalaniem. Jeśli jąkanie utrzymuje się powyżej roku może doprowadzić do logofobii, określanej jako chroniczny lęk przed mówieniem, zaniżonego poczucia samooceny, zmian w osobowości.
Tarkowski jąkanie porównuje do bariery komunikacyjnej. Na jej rozmiar wpływ mają: czynniki zlokalizowane w nadawcy i odbiorcy wypowiedzi oraz relacja między nadawca, a odbiorcą.
O rozmiarze barier komunikacyjnych decydują: frekwencja niepłynności, mówienia, rodzaj objawów niepłynnego mówienia, czas trwania odcinków niepłynności, nasilenie i lokalizacja współruchów, zrozumiałość wypowiedzi, mowa bezładna, poziom samooceny, ranga społeczna mówcy, logofobia, Wpływ na barierę ma także sam nadawca – to jakie ma nastawienie, jak sam jest odporny na stres komunikacyjny.
Porównanie jąkania do bariery komunikacyjnej rzuca nowe światło na jego specyfikę. Jąkanie nie jest już traktowane tylko jako problem natury czysto logopedycznej. Na jąkanie możemy spojrzeć jak na problem który dotyka szeroko pojętej osobowości człowieka, jego myśli i uczuć, codziennych czynności, relacji interpersonalnych.
Terapia jąkania
Rozszerzenie perspektywy przez jaką patrzymy na jąkanie pociąga za sobą konsekwencje związane z jego leczeniem. Co dzisiaj rozumiemy pod pojęciem leczenie jąkania?
Odwołując się do czterech czynników jąkania w ujęciu lingwistycznym i biologicznym pod pojęciem wyleczenie rozumiemy – eliminację zacięć, które pojawiają się w mowie przez zastosowanie ćwiczeń upłynniających – zwalnianie tempa, przedłużanie samogłosek, rytmizacja mowy, poprawa wymowy głosek, a zarazem ćwiczenia rozluźniające mięśnie aparatu oddechowego i całego ciała. W ujęciu psychologicznym i społecznym pod pojęciem leczenia jąkania rozumiemy - praca nad logofobią, strachem przed mówieniem i kontaktami z innymi osobami. W przełamywaniu barier komunikacyjnych związanych z jąkaniem bardzo pomocna jest socjoterapia. Osoba jąkająca się wychodzi do sytuacji, które wiązały się dotychczas ze stresem. Idzie do sklepu, wykonuje telefony. Przełamywanie barier nie będzie możliwe bez pracy nad wzmocnieniem samooceny.
Terapie logopedyczne koncentrujące się tylko na dwóch pierwszych czynnikach związanych z jąkaniem skazane są na niepowodzenie. Popularne sadzanie pacjenta przed lustrem i zmuszanie go do wypowiadania ćwiczeń dykcyjnych sprawdza się wyłączenie w warunkach gabinetowych. Po powrocie pacjenta do swojego środowiska problem jąkania powraca. Uaktywnia się w sytuacjach, które go potęgowały – związanymi ze stresem.
Kompleksowa terapia jąkania opiera się na pracy nad wszystkimi czynnikami związanymi z jąkaniem. Od lingwistycznych, po biologiczne, psychologiczne i społeczne. Interesujący model zaproponowała profesor Lilia Arutiunian. Na początku lat 90. przedstawiła w Polsce program trwałej normalizacji mowy. Od początku terapii osoba jąkająca stosuje zwolnione tempo mowy. Mowa jest synchronizowana z ruchami palców prawej ręki. Osoba jąkająca ma odzyskać kontrolę nad tempem mówienia. Po uzyskaniu płynnego mówienia tempo jest stopniowo przyśpieszane. Profesor Lilia Arutiunian przedstawiając swoją metodę zwracała uwagę na rolę czynnika psychologicznego i społecznego. Aby pokonać strach przed mówieniem osoba jąkająca od pierwszych dni terapii ma za zadanie wyjść z wolnym tempem do sytuacji, które dotychczas wiązały się ze stresem i przełamywać bariery komunikacyjne. Poparte to musi być pracą psychologiczną. Podniesienie poziomu samooceny, przepracowanie sytuacji trudnych, związanych ze stresem, poszukiwanie psychologicznych czynników wywołujących jąkanie.
Metoda profesor Arutiunian zyskała w Polsce dużą popularność. Niestety wielu logopedów, lub osób bez profesjonalnego przygotowania stosuje ją ograniczając się tylko do czynnika lingwistycznego i biologicznego. Osoby jąkające po zastosowaniu zwolnionego tempa mówienia i relaksacji zaczynają mówić płynnie. Czynnik sugestii – „dzięki tej metodzie pokonasz jąkanie” działa na tyle mocno, że przez pierwsze miesiące są w stanie wyjść z wolną mową do sytuacji stresowych. Niestety często się zdarza, że jąkania po terapii wraca. Dochodzi wtedy poczucie frustracji, czasem winy, zawodu. Odpowiedzialny terapeuta w takiej sytuacji powinien rozszerzyć terapię o czynnik psychologiczny i społeczny.
Bibliografia
Z. Tarkowski. Jąkanie. Księga pytań i odpowiedzi. Gdańsk. Wydawnictwo Harmonia 2011.
Z. Tarkowski Psychosomatyka jąkania. Lublin. Wydawnictwo Orator 2007.
|
| |
|
|
|
| IV Ogólnopolska Konferencja Naukowa - Świat, który rozumie jąkanie |
Ksiądz Stanisław Wilczewski na początku ubiegłego stulecia zajmował się terapią osób jąkających. „Mistrz terapii jąkania, Katowiczanin z wyboru”. Dr Ida Szwed z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach w niezwykle barwny sposób przedstawiła jego biografię. Ksiądz Wilczewski wyprzedził swoją epokę w metodach związanych z terapią jąkania. Choć zmarł 21 lat temu, jego praca do dzisiaj inspiruje psychologów i logopedów.
Dr Ida Szwed wygłosiła jeden z referatów w trakcie konferencji naukowej z okazji Światowego Dnia Osób Jąkających się zorganizowanej przez Uniwersytet Śląski. Zapamiętałem go najbardziej, ponieważ w tym wszystkim co mówiła czuć była niezwykłą pasję.
Terapeuta od jąkania to zawód niezwykle wymagający, trudny, dla osób z pasją. W tajniki terapii jąkania uczestników konferencji wprowadzał dr Mieczysław Chęciek ze Specjalistycznego Centrum Terapii Jąkania w Wodzisławiu Śląskim. Temat jego prezentacji – „Terapia osób jąkających się w ujęciu interdyscyplinarnym” pokazywał, że nie można się ograniczać tylko do jednej metody, jednego aspektu związanego z jąkaniem się, ale trzeba działać kompleksowo.
Jednym z aspektów jąkania się jest logofobia, która najczęściej jest określona jako strach przed mówieniem. Logofobia może się nasilać w zależności od sytuacji, ale też może mieć charakter długoterminowy. Gdy utrzymuje się powstaje błędne koło – strach przed mówieniem napędza jąkanie . W trakcie konferencji przedstawiono metody leczenia logofobii. Jedną z nich jest socjoterapia.
Logofobia powstaje w obecności innych ludzi, między ludźmi należy leczyć jąkanie. Wszelkie wystąpienia publiczne, wyjścia do sklepów i przede wszystkim nasze codzienne rozmowy. Przełamywanie obaw nie jest łatwe, ale nawet sami jesteśmy w stanie stawić czoło jąkaniu się. W Polsce pojawia się coraz więcej metod upłynniających lub polepszających mowę. Terapia obok gabinetu, odbywa się wśród ludzi. Z jąkaniem musimy się zmierzyć w miejscach, w których funkcjonujemy na co dzień.
Na zakończenie konferencji miały miejsce warsztaty z udziałem osób jąkających. Prowadzili je terapeuci ze Specjalistycznego Centrum Terapii Jąkania w Wodzisławiu Śląskim. Rozpoczęły się od prostego ćwiczenia. Wyjście na scenę auli, i krótkie przedstawienie się. Potem relaksacja i przejście do ćwiczeń z terapii.
Czy dzisiejszy świat rozumie jąkanie? Osobiście uważam, że jesteśmy na najlepszej drodze ku temu aby jąkanie zrozumieć. Światowy Dzień Osób Jąkających się z każdym rokiem przyciąga uwagę mediów. Audycje, programy telewizyjne odgrywają olbrzymią rolę w popularyzacji i w uświadamianiu – czym jest jąkanie? W Polsce po raz IV miała miejsce Ogólnopolska Konferencja Naukowa – Świat, który rozumie jąkanie. Na auli Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach pojawiło się wielu studentów/studentek logopedii, specjalistów zajmujących się jąkaniem i przede wszystkim osoby, która na co dzień borykają się z niepłynnościami mówienia.
|
| |
|
|
|
| Przyczyny jąkania - nowa ankieta |
Na stronie zamieściłem ankietę, która stanowi wstęp do artykułu – przyczyny jąkania się. Będę się w nim odwoływał do dostępnej literatury, opinii specjalistów, którzy zajmują się jąkaniem. Bardzo ważne są dla mnie opinie czytelników strony. Zachęcam do głosowania – po rejestracji wybierz jedną z trzech dostępnych opcji:
Przyczyny jąkania się
Moim zdaniem jąkanie się ma charakter nabyty
Moim zdaniem jąkanie się ma charakter wrodzony
Przyczyna leży po środku
|
| |
|
|
|
Stres. Każdy człowiek doświadcza w życiu stresu. Hans Selye powiedział – „stres jest solą życia”. Rozwijając jego słowa zadam pytanie na gruncie kulinarnym - jak smakuje zupa bez soli? Jest mdła. Nie ma smaku. Stres nadaje smak naszemu życiu. Z drugiej strony gdy stresu jest za dużo nie jesteśmy w stanie normalnie funkcjonować. Stres wpływa na cały organizm. Ze stresem wiąże się tak ostatnio popularny termin chorób psychosomatycznych. Czym jest stres?
W psychologii możemy wskazać dwa sposoby ujmowania stresu. Pierwszy z nich stres traktuje jako bodziec, stres to okoliczności, które wywołują reakcję. Druga definicja odwołuje się bezpośrednio do reakcji człowieka – stres to przeżywane napięcie, przeżycia emocjonalne. Obie definicje mają jednak dużą wadę. Bazują na jednym czynniku.
We współczesnej psychologii stres nie jest lokalizowany ani w jednostce, ani w otoczeniu, ale dotyczy określonego rodzaju relacji ( interreakcji) między nimi (Strelau, Doliński 2008 s. 703).
Stres powstaje wtedy gdy dochodzi do zakłócenia między możliwościami danej jednostki, a stawianymi jej wymaganiami. Co ciekawe mogą to być nie tylko wymagania zewnętrzne – np. związane z pracą, ale też wewnętrzne – to my sami wywołujemy stres narzucając sobie trudne zadania. Stres pojawia się także wtedy gdy wymagania są zbyt małe.
Aby pojawił się stres sami musimy dokonać oceny danego zjawiska, danej sytuacji. Uświadamiamy sobie, że istnieje brak równowagi pomiędzy stawianymi wymaganiami a własnymi możliwościami i określamy dane zjawisko, sytuację jako zagrażającą.
Jan Strelau stres definiuje odwołując się do reakcji emocjonalnych jakie pojawiają się. Stres to stan, który charakteryzowany jest przez silne emocje negatywne, takie jak strach, lęk, złość, wrogość, a także inne stany emocjonalne wywołujące dystres oraz sprzężone z nimi zmiany fizjologiczne i biochemiczne, ewidentnie przekraczające bazalny poziom aktywacji. (Strelau, Doliński 2008 s. 704).
W momencie kiedy pojawia się stres dochodzi do aktywacji organizmu. Próbujemy sobie poradzić w naszym odczuciu z trudną sytuacją. Stosujemy strategie obronne. Gdy jednak stres utrzymuje się, gdy jest bardzo nasilony nasz organizm wkracza w fazę wyczerpania.
Jąkanie się jest ściśle związane ze stresem. Stres nasila jąkanie, a zarazem można powiedzieć, że to jąkanie pojawia się pod wpływem stresu. Przytoczmy prostą sytuację. Uczeń ma wygłosić krótki referat w szkole. Dostał polecenie od nauczyciela, że ma go przygotować w formie ustnej i przedstawić przed klasą. Mamy więc pierwszy czynnik stresu – wymagania. Uczeń ma w pamięci sytuacje kiedy nie poradził sobie z mówieniem na dużym forum grupy. Wymagania przewyższają możliwości ucznia. To uczeń dokonuje negatywnej oceny, że nie sprosta sytuacji dokonując jej negatywnej oceny. Wyzwala stres, który nasila problemy związane z mówieniem. Próbując jeszcze bardziej rozwinąć tą sytuację. Kilkadziesiąt minut później nauczyciel spotyka ucznia na korytarzu i słyszy jak rozmawia ze swoimi przyjaciółmi. Nie jąka się, mówi płynnie. Jaka może być reakcja nauczyciela. Negatywna – stwierdzi, że uczeń symulował, dlatego bo nie przygotował referatu. Pozytywna – uświadomi sobie, że pod wpływem stresu uczeń nie był w stanie powiedzieć słowa na forum klasy. Da mu szansę na kolejnej lekcji, lub porozmawia z nim o jego problemach.
Bibliografia
Jan Strelau, Dariusz Doliński, Psychologa – podręcznik akademicki, t. II, Gdańsk 2008
|
| |
|
|
|
| Recenzja: Film o królu, który się jąkał ( video) |
W XX wieku nie jest łatwo był królem. Król musi dużo przemawiać. Król musi docierać do swoich poddanych. Król stał się aktorem. Jerzy VI "Bertie" ma olbrzymiego pecha. Nowoczesne środki przekazu stały się dla niego prawdziwą zmorą. Widok mikrofonu sprawia, że zaciskają mu się usta i nie jest w stanie wydusić z siebie słowa. Gdyby tak urodził się 100 lat wcześniej jego mało chlubna przypadłość nie byłaby tak uciążliwa. Nie musiałby przemawiać do milionów poddanych, żyłby sobie spokojnie w pałacu Buckingham otoczony rodziną i zaufaną służbą.
|
| |
|
|
|
Kilka tygodni temu musiałem zadzwonić do Urzędu Miasta. Chciałem uzyskać dość prostą informację, jak mogę założyć stronę internetową, w której znajduje się domena z nazwą - Lublin. Urzędnicy nie potrafili mi udzielić informacji i dlatego zostałem przełączony do pokoju dyrektora Wydziału Informatyki
|
| |
|
|
|
| Najważniejszy jest pacjent |
Do gabinetu lekarskiego wchodzi pacjent. - Dzień dobry, czy można? Naprzeciw niego przy biurku siedzi lekarz. Coś grzebie w papierach. Nawet nie zwrócił uwagi na swojego gościa. Mija kilka sekund, kiedy odpowiada – Tak proszę. Pacjent mówi więc dlaczego przyszedł. Tłumaczy, że ma zawroty głowy, że nie wie skąd to się bierze. Lekarz w tym czasie, ani razu nie podniósł na niego wzroku. Czy spotkaliście się sami z taką sytuacją? Celowo ją przerysowałem, aby pokazać jedną ważną rzecz. O relacji jaka nawiąże się między lekarzem, a pacjentem decyduje kilka pierwszych sekund. Spojrzenie, gest, pogodne słowa, może sprawić, że pacjent obdarzy lekarza zaufaniem. Dlaczego o tym piszę, na stronie poświęconej jąkaniu się?
Tak samo jak lekarz - logopeda, psycholog pracuje z ludźmi. Logopeda, psycholog wykonuje zawód, który obarczony jest szczególną odpowiedzialnością. Nie przez przypadek mówi się o zawodach, które wykonuje się z powołania. W tym roku mam zajęcia z kodeksu etyki psychologa – pierwsza zasada w nim brzmi, że psycholog zawsze powinien się kierować dobrem pacjenta.
Wielu specjalistów bardzo często niestety zapomina, że najważniejszy powinien być pacjent. Wiszące na ścianie dyplomy, widniejące przy pieczątce tytuły stanowią jedynie ładne opakowanie. A myślę, że każdy pacjent chciałby w swoim terapeucie dostrzec przede wszystkim człowieka. Człowieka, który chce mu pomóc. Nie tylko dla pieniędzy, ale dlatego, że takie jest jego powołanie. |
| |
|
|
|
Reportaż, który publikuje dzisiaj na stronie bardzo długo leżał w szufladzie. Zacząłem go pisać jeszcze w marcu, a skończyłem w maju. Na początku przeczytał go mój wykładowca od reportażu prasowego - spodobał mu się. W czerwcu tekst trafił do dziekanatu, napisałem go na zakończenie trzyletnich studiów dziennikarskich. Reportaż miałem wysłać na konkurs literacki. Zrezygnowałem. Dlaczego? Bo jest bardzo osobisty. Piszę w nim osobie, o marzeniach, planach na przyszłość, które na jakiś czas zabrało mi jąkanie. Na papier wyrzuciłem wszystko to co siedziało mi w głowie. "Czy autor reportażu musi być obiektywny?" - zapytałem na zajęciach swojego wykładowcę. "- Panie Grzegorzu, gówno prawda" - cytuje dosłownie. Po kilku dniach od tej rozmowy zajrzałem do swoich notatek z wykładów: "Cechy reportażu: autorski, autentyczny..." |
| |
|
|
|
Wielu rodziców i logopedów zadaje sobie pytanie. W jakim wieku u dzieci można podjąć terapię jąkania? Czy jeśli wykażemy się zbyt dużą nadgorliwością, zamiast pomóc nie zrobimy dziecku krzywdy. To, że się dzieci jąkają się nie jest jeszcze przecież niczym tak poważnym. To jąkanie może samo przejść, dzieci po prostu z tego wyrosną. Dlatego nie ma sensu ryzykować, w przypadku źle dobranej terapii, można pogłębić jąkanie. Lepiej poczekać, jąkanie samo przejdzie.
Z takim podejściem, że nie trzeba nic robić nie zgadza się logopeda amerykański Carl Dell. Na jego książkę „Terapia jąkania u dzieci w młodszym wieku szkolnym” trafiłem kilka dni temu. Logopedzi boją się leczyć dzieci, przede wszystkim z tego względu, aby nie pogłębić ich jąkania. Jeden z częstych argumentów jest taki, że terapia będzie wiązała się z uświadomieniem dziecka, że ich mówienie faktycznie jest problemem. Czy jednak, jak pisze Carll dzieci na pewno są nieświadome, że się jąkają? Niekoniecznie, większość z nich doskonale wie, że ma problemy z wypowiadaniem określonych słów. W porównaniu z dorosłymi, jąkanie się u dzieci nie jest jednak tak uciążliwe. Dziecko nawet jeśli się jąka, to w kontaktach z bliskimi może liczyć na wsparcie. Co będzie jednak kiedy pójdzie do szkoły i spotka tam nie zawsze przychylnie nastawionych rówieśników? Jąkanie może się nasilić, problemy z mową mogą pociągnąć ze sobą problemy związane z odnalezieniem się w tak dużej grupie ludzi.
Carl proponuje aby logopedzi jak najwcześniej podejmowali terapię u dzieci jąkających się. Czasami może się okazać, że ta terapia nie jest potrzebna, dziecko samo wyrośnie z jąkania. Na pewno jednak nie zaszkodzi. Carl dla bezpieczeństwa sugeruje, aby przypominała ona zabawę. W trakcie pracy z dzieckiem nie trzeba używać słowa „jąkanie się”. Dla dziecka nic ono nie znaczy. W zamian zacięcia można opisywać bardziej obrazowo: „o zobacz podskoczyłeś na tym słowie, tak samo podskoczyła ta piłeczka, zdarza ci się tak podskakiwać na słowach w innych sytuacjach?”
Carl Dell w swojej pracy terapeutycznej z dziećmi bazuje na metodzie Rippera. Dziecko uczy się kontrolować to jak się jąka. W niektórych przypadkach według jego relacji ta metoda przynosi zaskakująco szybkie rezultaty. Jedno z dzieci po kilku spotkaniach zaczęło mówić płynnie. Zastąpiło system mówienia oparty na powtarzaniu wielu sylab prostszym, płynnym mówieniem .
Niestety metody stosowane w gabinecie logopedy nie zawsze są dostosowane do dzieci i nie zawsze mają cokolwiek wspólnego z leczeniem jąkania. Carll Dell opisuje praktykę logopedyczną w szkołach w Stanach Zjednoczonych. W Polsce wiele razy spotykałem się z przerażającymi relacjami o tym, jak logopeda sadza małe dziecko przed lustrem i każe mu powtarzać trudne czytanki. Dziecko patrzy jak się jąka, na to jak spiętą ma twarz i wtedy faktycznie, leczenie zamiast pomóc, może przynieść wręcz odwrotny rezultat – utrwalić nawyk jąkania i strach przed mówieniem. Dlatego warto jest posyłając dziecko do logopedy wybadać jaki to specjalista, czy zajmował się już dziećmi z jąkaniem, jakie ma doświadczenie?
Osobnym tematem, który zastanawiam na kolejny artykuł, jest to, że jąkanie nie jest tylko problem dziecka, ale też rodziców. Rodzice obarczają się poczuciem winy, dlaczego moje dziecko się jąka? Co źle zrobili? Przyczyn jąkania jest tak dużo, że rodzice nie zawsze mają wpływ na to jak ich dziecko będzie mówić. Jak jednak pisze, jest to osobny temat, który postaram się podjąć jeszcze w lipcu. |
| |
|
|
|
| Jąkanie: logopeda czy psycholog? |
"Kiedy będę wyleczony z jąkania?” Gdybym zadał to pytania logopedzie usłyszałbym: - No cóż, w mojej pracy terapeutycznej, powiem, że będzie pan wyleczony z jąkania, w momencie, gdy uda się panu wyeliminować zacięcia w mowie. Potrzeba na to będzie mniej więcej roku ćwiczeń.
Identyczne pytanie, zadaje siedzącemu obok logopedy psychologowi. Z wyrazu jego twarzy mogę odczytać, że nie zgadza się on ze słowami przedmówcy – Nie ma pani racji – mówi psycholog. Jąkanie się to nie tylko zacięcia powstające na ustach. Gdy zakończy pani swoją pracę terapeutyczną.... – psycholog wzrok kieruje na logopedę - ...mogę zagwarantować, że pani pacjent po upływie kilku miesięcy znowu zacznie się jąkać. Aby wyleczyć się z jąkania się, nie trzeba pracować tylko nad mową, nad eliminowaniem zacięć. W pracy terapeutycznej należy skupić się przede wszystkim na emocjach, nad uwolnieniem pacjenta od strachu, który towarzyszy mu w mówieniu. Skupiając się tylko na samej mowie, robi się pacjentowi krzywdę. Mowa to nie tylko artykułowanie głosek, mowa oddaje nasz stan emocjonalny, pokazuje, jak się czujemy w danej chwili. W trakcie sesji terapeutycznej, niewiele będę się zajmował pana zacinaniem. Poproszę, aby opowiedział mi pan o swoim dzieciństwie. Potem zechcę porozmawiać z pana rodziną. A potem, jak już zdiagnozujemy problem, zaczniemy prowadzić właściwą terapię. Nie mogę panu zagwarantować, że po jej zakończeniu nie będzie pan już się jąkał. Ja ze swojej strony zrobię jednak wszystko, aby pozbył pan się obaw, jakie towarzyszą w mowie. Będę się starał aby nabrał pan pewności siebie i stał się niezależnym człowiekiem.
W momencie kiedy psycholog kończy swój wywód, do pokoju wchodzi starsza kobieta. Ma pomarszczoną twarz, siwe włosy, w jej głosie słychać jest rosyjski akcent. Zaczyna bić brawo – Całkowicie się z panem zgadzam. Nie jest pan specjalistą od jąkania, a jednak to co pan powiedział, oddaje sens terapii jąkania. Obawy, lęk przed mówieniem, chęć ukrycia jąkania się to korzenie jąkania. Pani logopeda, która na początku zabrała głos, zaproponowała aby przy drzewie przyciąć gałęzie. One odbiją, po jakimś czasie jeszcze bardziej się rozrosną i wtedy... – w tym miejscu starsza kobieta robi przerwę obracając się w moją stronę - ....pan znowu zacznie się jąkać. Oczywiście praca nad samą techniką mowy jest ważna, ale tylko samą techniką mówienia opartą na wolnym tempie jąkanie się jest bardzo ciężko wyleczyć. Można za każdym razem, kiedy jąkanie pojawia się wracać do wolnego tempa mowy, ale będzie to trochę przypominać, ciągłe cięcie odrastających gałęzi. Ja sama mogę panu zaproponować, aby aby obok gałęzi, spróbował pan wyciosać też korzenie drzewa. Nie będzie to praca łatwa, jeśli drzewo będzie duże, potrwa nawet kilka lat i będzie wiązać się z wysiłkiem. |
| |
|
|
|
|
|